Posts Tagged ‘sporty ekstremalne’

W dzisiejszych czasach, gwałtownie rozwija się sieć kolejowa. W pociągach ukazują się sieci wifi, coraz wygodniejsze fotele, drinki z palemką Niemniej jednak czy przewoźnicy myślą o pasażerach wożących inny typ bagażu niż zwyczajna torba?

Zastanówmy się o przystosowaniu wagonów do przewożenia rowerów. W bardzo wielu przypadkach spotykamy w pociągach wagony rowerowe, ale jak bardzo one rowerowe są? Przeważnie w innowacyjnych pociągach ICC spotykamy wagon, w którym na początku znajdujemy kawałek wolnej przestrzeni (około 3-4 m2) z 3 hakami na rowery. Jest to bardzo niewiele, właściwie możemy tam zmieścić dwa rowery bmx. Bacząc na to, iż całkiem prawdopodobne, że ludzie jeżdżący na BMX nie podróżują sami jest to bardzo niedużo. Bardzo trudno nawet powiedzieć czy zmieściłyby się tam dwa większe rowery.

Co ciekawe w starszych pociągach znajdujemy dość spore przedziały rowerowe, możemy tam zmieścić pełno rowerów, po jednej i po drugiej stronie wagonu. Czyżby zarząd ICCC myślał, że wszyscy ludzie przestają wozić rowery? Może myślenie to jest spowodowane wglądem w statystyki, którymi się kierują przy ustalaniu decyzji dotyczących wyposażenia nowych pociągów. Czy nasze społeczeństwo pragnie siedzący tryb życia? Przyglądając się temu zagadnieniu możemy zaobserwować, że coraz większa ilość osób preferuje wygodny sposób podróżowania, a garstka która chce dwa kółka wybiera bardziej ekstremalną odmiany tego sportu, które dostarczają więcej adrenaliny, takie jak BMX czy MTB które pozwalają na zjazdy wąskimi ścieżkami z zawrotną prędkością.

Chłopcy i dziewczęta jeżdżące na BMX nie oczekują prędkości i błota tak jak riderzy MTB. Chcą oni suche miejsca do jazdy. Takim miejscem jest przykładowo skatepark. Mogą tam dowoli spędzać czas ucząc się nowych trików, skacząc na quoterach czy wskakując na murki i rurki. Mężczyźni i kobiety lubiące bardziej brudną odmianę jazdy na BMX preferują dirt. Są to specjalne skocznie utworzone z ziemi pozwalające na wybijanie się wysoko nad ziemię by wykonywać tam różne sztuczki, ludzie którzy wybierają tą odmianę BMX oczekują od dirt’u wolności jaką daje im swobodny lot na rowerze, zaprzeczenie grawitacji, oderwanie się od globu i rzeczywistości którą na niej zostawili.

Ewolucje wykonywane przez te osoby możemy obejrzeć na zdjęciach bmx. Chłopcy i dziewczęta związane z bmx uwieczniają swoje sztuczki na zdjęciach żeby zaprezentować nowo nabyte umiejetności , a dodatkowo zapytać się bardziej doświadczonych kolegów jak poprawić sztuczki które wykonują. Kolekcja takich obrazków znajdziemy w galeriach bmx.

Reasumując całość naszego artykułu, możemy wynieść wniosek, że nie w każdej sytuacji nowoczesność idzie w parze z komfortem.

 

 

Witajcie drodzy czytelnicy. Dzisiejszy artykuł zostanie poświęcony w większym ewentualnie mniejszym stopniu temu jak możemy pomalować rower bmx. Przeszukałem setki stron zaś nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Bez liku ludzi proponuje posłać jednoślad do lakiernika i mówiąc potocznie “mieć go z głowy”. Po części zgadzam się z ta częścią osobników człekokształtnych ale co w wypadku gdy kogoś po prostu nie stać na wywalenie kilku złotych na lakiernika? W następstwie tego chciałbym przybliżyć metodę DIY.
Przed zabraniem się do malowania powinniśmy sobie całość rozplanować. Gdzie rozmontować rower, wyczyścić i pomalować, a następnie bez uszczerbku na lakierze złożyć wszystko w jedna kompletna całość. Porządna metoda to podstawa.
Zacznijmy od rozbiórki roweru. Każdą część roweru bmx powinna być oddzielnie - oddzielona od pozostałych elementów. Nie polecam malowania roweru w całości ponieważ nic dobrego z tego nie będzie. Kolejnym punktem strategii w malowaniu jest opcja jak pozbyć się farby. Z własnego doświadczenia polecam udać się do pierwszego lepszego sklepu z farbami i zapytać o specyfik, który złuszczy farbę z metalu. Pani ekspedientka wyda Wam odpowiednia puszkę, wydatek ok 15 zł. Smarujemy nim powierzchnie z której chcemy pozbyć się farby i czekamy. Wskazówka usuwania znajduje się na opakowaniu. Farby brak. Następny krok to jakikolwiek spirytus i rozpuszczalnik oraz przemycie części z resztki farby. Na tym etapie mamy ładny RAW odcień. Niektórzy z ekscytacji tym kolorem zostawiają części w tym stanie i składają rower. Artykuł dotyczy jednakże malowania. Będziemy potrzebować odpowiednią ilość puch z farbą w spreyu (puszka ok. 750ml). Na podłoże, np rama bmx potrzebuje 1 - 2 puszki, na ostateczne malowanie będziemy potrzebować ok 2 - 3 puszek żeby pokryć całkowicie powierzchnie. Całokształt można zwieńczyć puszka lakieru bezbarwnego. Mamy osprzęt, więc możemy zacząć malowanie. Nanosimy równomiernie od 1 - 2 warstw farby przeznaczonej do podkładu. Oczywiście każda z warstw jest nanoszona po wyschnięciu poprzedniej. Po pewnym czasie nakładamy 2 - 3 warstwy farby z której chcemy zdobyć zabarwienie. Po wyschnięciu całości możemy nałożyć warstwę lub dwie ostatecznego lakieru, który da nam urodziwy połysk. Przed złożeniem całości w rower bmx proponuje odczekać kilkanaście godzin, najlepiej od 24 do 48h. Po skompletowaniu możemy się napawać pięknym 20″ bikiem. Proponuje na koniec zrobić zdjęcie bmx i wstawić je na forum bmx aby inni mogli zazdrościć Ci nowej maszyny.
Mam ogromną nadzieję, że dzisiejszy artykuł niezwykle wam pomoże przy malowaniu jakiejkolwiek części w rowerze. Życzę powodzenia.

 

Witajcie drodzy czytelnicy. Dzisiejszy materiał zostanie poświęcony w większym albo mniejszym stopniu temu jak możemy pomalować rower bmx. Przeszukałem setki stron zaś nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Do licha i trochę ludzi proponuje wysłać jednoślad do lakiernika i mówiąc potocznie “mieć go z głowy”. Po części zgadzam się z ta częścią osobników człekokształtnych ale co w wypadku gdy kogoś po prostu nie stać na wywalenie kilku złotych na lakiernika? Dlatego też chciałbym przybliżyć metodę DIY.
Przed zabraniem się do malowania powinniśmy sobie wsio rozplanować. Gdzie rozmontować rower, wyczyścić oraz pomalować, a następnie bez uszczerbku na lakierze złożyć wszystko w jedna kompletna całość. Porządna strategia to podstawa.
Zacznijmy od rozbiórki roweru. Każdą część roweru bmx powinna być osobno - oddzielona od pozostałych elementów. Nie polecam malowania roweru w całości ponieważ nic dobrego z tego nie będzie. Kolejnym punktem strategii w malowaniu jest opcja jak pozbyć się farby. Z własnego doświadczenia polecam udać się do pierwszego lepszego sklepu z farbami i spytać o produkt, który złuszczy farbę z metalu. Pani sklepowa wyda Wam odpowiednia puszkę, wydatek ok 15 zł. Smarujemy nim powierzchnie z której chcemy pozbyć się farby i czekamy. Wskazówka usuwania znajduje się na opakowaniu. Farby brak. Późniejszy krok to jakiś spirytus i rozpuszczalnik oraz przemycie części z pozostałości farby. Na tym etapie mamy cudny RAW kolor. Niektórzy z ekscytacji tym kolorem zostawiają części w tym stanie i składają rower. Artykuł dotyczy jednak malowania. Będziemy potrzebować odpowiednią ilość puch z farbą w spreyu (puszka ok. 750ml). Na podłoże, np rama bmx potrzebuje 1 - 2 puszki, na ostateczne malowanie będziemy potrzebować ok 2 - 3 puszek aby pokryć konkretnie powierzchnie. Wszystko można zwieńczyć puszka lakieru bezbarwnego. Mamy osprzęt, więc możemy rozpocząć malowanie. Nanosimy równomiernie od 1 - 2 warstw farby przeznaczonej do podkładu. Oczywiście każda z warstw jest nanoszona po wyschnięciu poprzedniej. Po pewnym czasie nakładamy 2 - 3 warstwy farby z której chcemy otrzymać zabarwienie. Po wyschnięciu całości możemy nałożyć warstwę lub dwie ostatecznego lakieru, który da nam piękny połysk. Przed złożeniem całości w rower bmx proponuje odczekać kilkanaście godzin, najlepiej od 24 do 48h. Po skompletowaniu możemy się upajać pięknym 20″ bikiem. Proponuje na koniec zrobić zdjęcie bmx i umieścić je na forum bmx aby inni mogli zazdrościć Ci nowej maszyny.
Mam ogromną nadzieję, że dzisiejszy artykuł nadzwyczaj wam pomoże przy malowaniu jakiejkolwiek części w rowerze. Życzę powodzenia.

 

Mielibyśmy ochotę aktualnie poopowiadać a nawet opisać dokładniej jeden ze stylów jazdy na BMX. Ogólnie wyróżnić możemy: flatland, street, dirt, park , a ponadto vert. Interesuje nas styl zwany dirt.

Skąd ta nazwa? Nazwa wywodzi się od słówka z języka angielskiego, które oznacza brudny, brud lub cokolwiek związanego z tymi słowami. Dlaczego? Uprawianie tej dziedziny sportu wiąże się z licznymi wywrotkami na ziemi. Zapewne zadajesz sobie pytanie, dlaczego? Jest to usytuowane w korzeniach dirtu. W porównaniu do innych dziedzin, przeszkody do tego rodzaju sportu budujemy sami. Są to górki ziemi ułożone w odpowiednich odległościach , a oprócz tego odpowiednio ukształtowane.

Tego rodzaju przeszkody BMX są bardzo unikalne, ponieważ nie posiadamy określonych form dla dirtu. Każda z tych form zostaje wykopana i uklepana przez człowieka. Z czego składa się dirt? Z wybicia , a oprócz tego lądowania. Jak nazwy wskazują, jedna z przeszkód to przeszkoda wybijająca użytkownika w górę do lotu a druga przyjmuje go na siebie, by gładko wylądował i zachował prędkość na kolejne wybicie. Te skocznie mogą być różnie układane. Możemy skakać na dircie na czystym polu albo też między drzewami, wszystko uzależnione jest od inwencji twórczej konstruktorów.

Po każdym wybiciu w powietrze jeździec wykonuje ewolucje na BMX. Niektóre z nich to: turndown, tailwhip, backflip czy frontflip. Pomiędzy dirtami ustawiają się fotografowie, którzy jak sępy zlatują się do najlepszych zawodników by zrobić fotografie BMX.

Według mnie jest to najciekawsza dziedzina tego sportu. Kwintesencja całości zawarta w 20 calowych kołach.

Search
Kategorie
maj 2012
P W Ś C P S N
« kwietnia    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Statystyki SEO
Aktualny PageRank strony presell.gutek.info dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Google 13 MSN 0 Yahoo 0
NetSprint 0 Onet 0 Szukacz 0