Archive for czerwiec, 2010
Potrzebne zasoby
• Edytor tekstu – żeby napisać scenariusz strony. Najlepiej, gdy program może sprawdzania pisowni. Polecam Word lub Writer z darmowego pakietu Open Office . Wiele stron straszy błędami ortograficznymi a ich twórcy wychodzą na buraków.
• Edytor XHTML/PHP (stron internetowych). Są dwa style edytorów;
graficzne, w których pracujesz jak w edytorze tekstu nie widząc dosłownie kodu HTML (lub XML),
tekstowe – pracujesz w HTMLu, masz kontrolę nad czystym kodem. Edytory graficzne tworzą strasznie dużo niepotrzebnych wpisów, które zwiększają objętość strony.
Polecam tekstowy ezHTML. Jest darmowy (freeware), polski. Posiada spore sposobności.
• Edytor szaty graficznej – w zasadzie dowolny, byle miał możliwość zapisywania obrazków w formatach jpg i gif. polecam Gimpa (freeware, po polsku). Minimum to przeglądarka XnView – ma możliwość edycji i tworzy efektowne galerie.
• Program do wysyłania stron na serwer, na przykład. FileZilla. FTP (File Transport Protocol) to protokół (czyli ujednolicone zasady) wysyłania stron.
• Inne (nie są niezbędne), np. Xara Web Rodzaje 3.0 do produkcji elementów graficznych na strony, przeglądarka i edytor plików graficznych XnView, która pozwala konwersję nazw, rozmiarów i rozdzielczości fotografii oraz dodatkowo projektowanie stron z galerią.
Jako że jazda na rowerze jest nam wszystkim bardzo bliska, dlatego też chciałbym nieco przybliżyć ekstremalną odmianę tego sportu jaką jest BMX (Bicycle Moto Cross).
Rowery BMX dzielimy na rower: do tak zwanej „jazdy po bułki” oraz do jazdy ekstremalnej. Można na nim robić najróżniejsze ewolucje. Są to tzw. triki bmx. Rower do „jazdy po bułki” nie potrzebuje opisu. Kupowany jest zwykle jedynie po to żeby być znanym jako „skate”. BMX to rower o 20 calowych kołach. W standardowych, a raczej seryjnych rowerach spotykamy zazwyczaj 4 pegi. Są to rurki przy kołach. Profesjonaliści zwykle używają tylko 2, rzadko 3. Zdarzają się też tacy, którzy jeżdżą pegless, czyli bez pegów. Następną charakterystyczną rzeczą jest to, że Ci profesjonaliści zwykle prezentują swoje bikecheck’i w galerii bmx. Po co? A po to, żeby zgarnać 10pkt. za lans.
Jazdę na bmx dzielimy na: dirt, skatepark, vert oraz street. Dirt polega na skokach po wcześniej usypanych „hopkach”. Są to specjalne skocznie pozwalające długie i wysokie loty na BMXach. Jazdy po skateparku chyba nie trzeba nikomu opisywać, jest to specjalna konstrukcja mająca na celu umożliwić robienie przeróżnych trików, nie tylko na rowerze ale również na rolkach i deskorolce. Street polega na jeździe po mieście poszukując czegokolwiek na czym (lub nad czym) da się wykonać jakiś trik. Z kolei vert to po zwyczajnie jazda na dużej rampie.
Sport ten rozwija się w Polsce niedługo dlatego też konkretne portale istnieją krótko. W ostatnim czasie na szczęście ruszyła pierwsza polska galeria bmx, gdzie możemy zobaczyć spektakularne ewolucje ludzi na tych rowerach z Polski i nie tylko. Polecam każdemu ten sport. Dlatego też, że start jest w nim stosunkowo mało kosztowny (w porównaniu do innych sportów).
Ponieważ jazda na rowerze jest nam wszystkim bardzo bliska, dlatego też chciałbym nieco przybliżyć ekstremalną odmianę tego sportu jaką jest BMX (Bicycle Moto Cross).
Chcąc dzielić rowery bmx można je zaszufladkować do tak zwanej “jazdy po bułki” oraz do jazdy ekstremalnej. Posiadając odrobinę umiejętności (a czasem i szczęścia) możemy na nich wyprawiać najróżniejsze ewolucje. Nazywamy je trikami BMX. Rowery do “jazdy po bułki” kupują ludzie tylko po to by pokazać się jako “skate”. BMXy posiadają 20 calowe koła. W seryjnych rowerach instalowane są zwykle 4 pegi. Są to rurki przy kołach do wykonywania trików. Profesjonaliści jednak zwykle używają 2, rzadko 3. Są też tacy, którzy jeżdżą pegless, czyli bez pegów. Charakterystyczne jest to że niektórzy prezentują swoje bikecheck’i w galerii bmx. Po co? Po to żeby się “wylansować”.
Jazdę na BMX możemy podzielić na: dirt, skatepark, vert oraz street. Dirt polega na skaniu po wcześniej usypanych „hopkach”. Są to specjalne skocznie umożliwiające wysokie i długie skoki na tych rowerach. Jazdy po skateparku chyba nie trzeba nikomu przybliżać, jest to specjalna konstrukcja mająca na celu umożliwić robienie przeróżnych trików, nie tylko na rowerze ale również na rolkach i deskorolce. Street polega na jeździe po mieście poszukując czegokolwiek na czym (lub nad czym) da się wykonać jakiś trik. Z kolei vert to po prostu skoki po dużej rampie.
Dyscyplina ta rozwija się w naszym kraju niedługo dlatego też konkretne portale istnieją krótko. W ostatnim czasie na szczęście ruszyła pierwsza polska galeria bmx, w której możemy zobaczyć zachwycające ewolucje kolesi na tych rowerach z Polski i nie tylko. Polecam każdemu ten sport. Dlatego też, że początek jest w nim stosunkowo mało kosztowny (w porównaniu do innych sportów).
Ponieważ jazda na rowerze jest nam wszystkim bardzo bliska, dlatego też chciałbym trochę przybliżyć ekstremalną odmianę tego sportu jaką jest BMX (Bicycle Moto Cross).
Rowery BMX możemy podzielić na rower: do tak zwanej „jazdy po bułki” oraz do jazdy ekstremalnej. Można na nim wyprawiać najróżniejsze ewolucje. Są to tzw. triki bmx. Rower do „jazdy po bułki” nie potrzebuje opisu. Kupowany jest zwykle jedynie po to żeby być znanym jako „skate”. BMX to rower o 20 calowych kółkach. W standardowych, a raczej seryjnych rowerach spotykamy często 4 pegi. Są to rurki przy kołach. Profesjonaliści zwykle raczą używać tylko 2, rzadko 3. Zdarzają się też tacy, którzy jeżdżą pegless, czyli bez pegów. Kolejną charakterystyczną rzeczą jest to, że Ci profesjonaliści zwykle prezentują swoje bikecheck’i w galerii bmx. Po co? A po to, żeby zgarnać 10pkt. za lans.
Jazdę na bmx możemy podzielić na: dirt, skatepark, vert oraz street. Dirt polega na skokach po wcześniej wykopanych „hopkach”. Są to specjalne skocznie umożliwiające długie i wysokie loty na tych rowerach. Jazdy po skateparku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, jest to specjalna konstrukcja mająca na celu umożliwić wykonywanie najróżniejszych trików, nie tylko na rowerze ale również na rolkach i deskorolce. Street to jazda po mieście szukając czegokolwiek na czym (lub nad czym) można wykonać jakiś trik. Natomiast vert to po zwyczajnie jazda na dużej rampie.
Sport ten rozwija się w naszym kraju od niedawna dlatego też konkretne portale istnieją krótko. W ostatnim czasie na szczęście ruszyła pierwsza polska galeria bmx, gdzie możemy oglądać spektakularne ewolucje ludzi na tych rowerach z Polski i nie tylko. Polecam każdemu ten sport. Dlatego też, że początek jest w nim stosunkowo mało kosztowny (porównując do innych sportów).